Czy można w jeden dzień przenieść się do Avonlea, opić się cytryn i nie zwariować z nadmiaru emocji? BiblioKREacje na wakacje pokazują, iż można choćby o wiele więcej
Za nami dzień , w którym działo się absolutnie wszystko:
Upiekliśmy ciasteczka malinowe inspirowane „Anią z Zielonego Wzgórza” z Kołem Gospodyń Wiejskich w Racławicach. Spokojnie – w przeciwieństwie do Ani, nikt nie pomylił wanilii z kroplami na żołądek! Wyszło słodko, chrupiąco i całkowicie bezpiecznie dla podniebienia. Ukręciliśmy lemoniadę cytrynową, bo skoro życie daje cytryny… to robimy z nich orzeźwiający napitek po kulinarnych maratonach.
Odbyliśmy warsztaty z psychologiem o emocjach i uważności (mindfulness). Bo powiedzmy sobie szczerze – po zjedzeniu całej blachy ciasteczek nauka radzenia sobie z wyrzutami sumienia i świadome oddychanie to umiejętności na wagę złota!
Dziękujemy wszystkim za świetną energię, brak pożarów w kuchni i mnóstwo uśmiechu. Jesteście wspaniali! A to dopiero początek.






























