Pudełko stoi u nóg trzeci dzień, dno już rozmokło od porannej wilgoci. Halina poprawia ręcznik w środku, przelicza kocięta: wszystkie pięcioro. Dwa szare, dwa pręgowane, jeden czarny z białą piersią. Czarny śpi, pręgowane się baraszkują, szare tulą się do siebie. Rynek budzi się powoli. Bożena z warzywnego rzędu ułożyła już jabłka w kopkę, a od […]