Blanka Lipińska otwarcie opowiedziała o swojej przeszłości związanej z medycyną estetyczną. W rozmowie z serwisem Plejada, pisarka przyznała, iż jako młoda dziewczyna nie miała poczucia, iż przesadziła z liczbą zabiegów. "Jak miałam około 25 lat, to usta kończyły mi się tu, gdzie zaczynał mi się nos" - przyznała.